Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 263 226 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Lekcja arogancji

piątek, 29 grudnia 2006 16:59

  

Bronisław 

   Policjanci się kłócą. Nie krawężniki, bynajmniej. Ci na samej górze. Każą na siebie mówić „panie ministrze”. Co zazwyczaj poróżnia mężczyzn? Wiadomo: duże pieniądze i piękne kobiety. No i poszło o kobietę. Czy piękną? Nie wiem, nie znam się na tych Waszych, ludzkich, gustach. Jednemu podoba się taka, innemu siaka. Co tu dyskutować. Wiem jednak, że ta to na pewno była głodna. Na dodatek w podróży. A jadąc pociągiem dalekobieżnym, do którego przez gapiostwo chyba, nie podłączono wagonu restauracyjnego( albo gościówa znaleźć nie mogła), po prostu można umrzeć. Dodajmy, dla ścisłości, że owa umierająca w pociągu podobnie jak dwaj poprzedni, każe na siebie mówić: „pani minister”. Głodna wiceminister to gorsze niż głodny premier. Nie ma żartów. Od czego ma się jednak kolegów. Krótki telefon i już do konającej z głodu pędzą krawężniki na służbie z hamburgerami pod pachą. Wysłane przez policjanta-wiceministra, litującego się nad każdym niedożywionym obywatelem, a cóż dopiero nad koleżanką z rządu!

 

 

więcej na: http://zapiskibronislawa.bloog.pl/

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

„CICHANOC”

czwartek, 28 grudnia 2006 11:48

  

Artur Andrus 

 

 

Uporczywe pukanie rozległo się dokładnie w połowie kolędy, czyli między „Lulajże” a „Lulaj”. Nikogo się nie spodziewaliśmy, ale też tradycja zobowiązuje do gotowości na przybycie niezapowiedzianego gościa. Otworzyłem. Niemłody mężczyzna w nienowym garniturze najpierw przekroczył próg, a potem zapytał:

- Dobry wieczór, czy jest pusty talerz dla zbłąkanego wędrowca?

Wcisnął mi wizytówkę i nie czekając na odpowiedź poszedł w stronę stołu.

Hieronim J.

Wicemistrz Świata w Wędrownictwie Zbłąkanym

- Pewnie nawet państwo nie wiedzieli, że jest taka dyscyplina sportowa? – mówił przyglądając się na zmianę to karpiowi, to cioci Irence (rzeczywiście podobieństwo było uderzające) – Otóż jest. A ja zdobyłem tytuł mistrza świata, bo zabłądziłem jeszcze przed startem. A potem nie trafiłem na ceremonię wręczenia złotego medalu. I dlatego dostałem srebrny. To jeść nic nie będziemy?

- No wie pan – odważyłem się odezwać – tradycja mówi o „pustym talerzu”. Więc stoi pusty.

- Ale nie ma mowy o pustym kieliszeczku! Hi hi hi!

- A „Hieronim Jot” to pana pseudonim artystyczny? – zapytała ciocia Irenka, zalotnym uśmiechem skutecznie odstraszając intruza od butelki „Karpiówki”

 

 

więcej na: http://arturandrus.bloog.pl/


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (54) | dodaj komentarz

Oprócz marzeń

czwartek, 28 grudnia 2006 11:40

  

Maria Czubaszek 

 Od kiedy pamiętam, kończący się rok ,nawet ( a raczej zwłaszcza) nienajlepszy dla mnie, zawsze miał u mnie duży plus. Za to, że wie, kiedy odejść. Wie to od początku i kiedy przychodzi noc sylwestrowa, choćby najbardziej szampańska, odchodzi. I już!  Przychodzi nowy.

Gdyby tak było z ludźmi, życie byłoby nierzadko prostsze.

Ale wracając do nowego roku...Zawsze znajdą się malkontenci, którzy życzą sobie (i innym), żeby nie był gorszy od mijającego. To program minimum. Zdecydowana większość ma jednak  życzenia  bardziej wygórowane. Choć też bez przepychu.

 

 

więcej na: http://mariaczubaszek.bloog.pl/


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

czwartek, 17 sierpnia 2017

Licznik odwiedzin:  721 267  

Kalendarz

« grudzień »
pn wt śr cz pt sb nd
    010203
04050607080910
11121314151617
18192021222324
25262728293031

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Ulubione strony

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl