
Nie słyszałem, żeby takie nagrody przyznawano, ale powinno się. Za nieokiełznaną wyobraźnię (lub jak mawia mój przyjaciel - „niewyobrażalną wyobraźnię"). Można podyskutować jak powinna wyglądać statuetka - może to być kapitan polskiej reprezentacji futbolowej trzymający w ręku puchar zwycięzcy Euro 2012, albo uśmiechnięty Rzecznik Praw Obywatelskich wychodzący z punktu szczepień. W każdym razie moim kandydatem do tej nagrody jest ktoś, kto wymyśla nazwy płynów do samochodowych spryskiwaczy. Trzeba mieć naprawdę olbrzymią wyobraźnię, albo nie mieć węchu, żeby to, co kupiłem ostatnio nazwać „Leśnym" a to, co poprzednio - „Morskim". Chociaż, może ja się człowieka złośliwie czepiam? Skąd wiadomo gdzie on wakacje spędzał i jakie ma zapachowe wspomnienia z dzieciństwa?

Janusz Majewski, znakomity reżyser (m.in. „Zaklętych rewirów" i „Sublokatora") powiedział ostatnio w jednym z wywiadów, że „ życie jest absurdalnym żartem, który ma tylko jedno zakończenie."
więcej na: mariaczubaszek.bloog.pl

Znam Ukrainę po części z autopsji, ale przede wszystkim z relacji sprzątaczki. Moją budę poleruje, czyści i odkurza świeżo upieczona pani magister. Identycznie jak absolwenci polskich uczelni, szukający na zachodzie możliwości zarobku w przedziwnych, niekiedy, dziedzinach absolutnie nie związanych z ukończonym kierunkiem studiów. W Polsce brakowało dla nich pracy. Na Ukrainie zjawisko to występuje ze zdwojoną siłą. Tak ocenia dwudziesto paroletnia dziewczyna. Bystra i inteligentna. Doskonale zna język polski. Nie wstydzi się, że sprząta. Ona po prostu pracuje. By żyć!
więcej na: www.zapiskibronislawa.bloog.pl
wtorek, 9 lutego 2010
Licznik odwiedzin: 177025
Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: